Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rzęsy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rzęsy. Pokaż wszystkie posty

21 maj 2014

Akcent na dolną powiekę

Moja propozycja makijażu który można wykorzystać do artystycznej stylizacji to makijaż który nacisk kładzie na podkreślenie dolnej powieki. U mnie jest to wersja ekstremalna – gdyż podkreśliłam nie tylko powiekę ale całą okolicę pod okiem. I to na kilka sposobów. Po pierwsze wewnętrzny kącik przyciąga uwagę gdyż zaznaczony jest żółtym cieniem. Po drugie inia wodna jest pomalowania efektownym odcieniem niebieskiego. Kolejnym elementem są poprowadzone pod okiem linie wypełnione ciemnymi kolorami a na nich dodatkowo umieściłam plamki w kilku odcieniach zieleni. Granicę ciemnego koloru podkreśliłam białą kredką. 


Makijaż górnej powieki jest prosty – jasny cień na całym oku oraz żółta plamka na środku powieki. Do tego rzęsy z piórkami. Jednak górna i dolna powieka dobrze zgrały się kolorystycznie. A ciemny element pod okiem jest jeszcze bardziej widoczny dzięki jasnym kolorom na górnej powiece.
Na pewno tak podkreślone oczy pięknie będą prezentowały się na zdjęciach.




Dawno na blogu nie było takiej artystycznej propozycji :) Mam nadzieję że się Wam podoba :)

8 gru 2013

Sekret moich rzęs

Tak jak obiecałam dzielę się z Wami sekretem na dłuższe rzęsy.
Najpierw pokażę Wam efekt za rzęsach pomalowanych. Starałam się wybrać zdjęcia na których oko jest ułożone podobnie. Makijaż "po" zrobiłam po 4 miesiącach kuracji.






I dla przypomnienia oko niepomalowane


Czas zdradzić sekret :) Jak większość z Was się domyśliła stan moich rzęs zawdzięczam odżywce. Ja wybrałam RapidLash z tego powodu że mogłam ją kupić stacjonarnie w drogerii Boots. Zapłaciłam za nią 50 euro. Stosowałam ją co wieczór na noc - smarując nasadę rzęs tak jakbym robiła kreskę linerem. Najpierw przez ok 2mc. nakładałam ją na linię rzęs górnych i dolnych a potem tylko na górę.



Pora na podsumowanie. Opakowanie zawiera 3ml produktu. Ja używam jej 4 miesiące i nadal ją mam. Jednak ciężko mi określić ile jej zostało gdyż opakowanie nie jest przezroczyste. Pierwsze efekty zauważyłam dopiero po ok.8 tyg. Rzęsy stały się dłuższe a w dotyku jakby sztywniejsze.Po 4 miesiącach efekty widać na zdjęciach (polecam powiększyć zdjęcie oka bez makijażu). 

Plusy:
+ rzęsy sporo dłuższe
+ ciemniejsze
+ pięknie podkręcone
+ zagęszczone
+ u mnie nie ma żadnych skutków ubocznych (oczy nie łzawiły, powieki nie piekły, nie dostałam przebarwień)

+ odżywka jest wydajna i łatwa w aplikacji


Minusy:
- podczas kuracji nie można nakładać kremu pod oczy. Przypuszczam że z powodu tłustych substancji które mogłyby osłabić działanie odżywki.

- cena. Niestety uważam że 50e to sporo. Niby można kupić je taniej on line ale boję się podróbek więc wolę zapłacić ale dostać produkt ze sklepu niż z aukcji od nieznanego sprzedawcy.




Sama przeglądając się w lustrze sądziłam że efekt jest mniejszy. Spodziewałam się większego WOW. Jednak gdy zrobiłam zestawienie zdjęć muszę obiektywnie stwierdzić że rzęsy jednak sporo zyskały na wyglądzie. Na razie nie wiem czy kupię kolejne opakowanie. Wiem też że to nie jest kuracja cud - po odstawieniu odzywki rzęsy zaczną zapewne wracać do stanu sprzed kuracji.

I co myślicie o moich efektach? Planujecie skusić się na tego typu odżywki? a może już stosujecie lub stosowałyście?

5 gru 2013

Metamorfoza moich rzęs. Zapowiedź.

Jestem w trakcie przygotowywania wpisu o metamorfozie jaką przeszły moje rzęsy.
Na zdjęciu moje oko kompletnie bez makijażu.


Jako że jestem jasną blondynką moje rzęsy i brwi są jasne, cienkie i delikatne.
Miałam przygodę z przedłużaniem 1do1 i w sumie byłam zadowolona jednak po ściągnięciu moje rzęsy wydały mi się prawie niewidoczne.
Długo myślałam czym by je wzmocnić. Stosowałam olejek rycynowy ale efektów spektakularnych nie było. Szybko zaniechałam smarowania.
Tym razem byłam wytrwała i teraz po 4 miesiącach kuracji mogę pokazać efekty.
Czy chcecie poczytać co tak poprawiło stan moich rzęs?  Wpis z recenzją już w weekend :)
 
Sekret zdradziłam tutaj KLIK

20 lis 2013

Lata 20-te ...

Zawsze miałam ochotę wykonać taki makijaż ale jakoś mi było nie po drodze.
Ale w końcu nadarzyła się okazja i zrobiłam go dla e-makeupownii.


To stylizacja na lata 20-te (mam nadzieję że widać) a mnie osobiście kojarzy się z filmem Wielki Gatsby (tym z 2013r.)



Jak Wam się podobam w takim wydaniu? Powiem że miałam sporo zabawy z zakrywaniem brwi :)

Do makijażu użyłam TYCH rzęs 


Zachęcam do obejrzenia całego numeru tutaj KLIK

8 sie 2013

Rzęsiska

Jakiś czas temu od sklepu  Born Pretty otrzymałam paczuszkę a w niej m.in. rzęsy. Dziś kilka słów o nich.

Makijaż z użyciem rzęs wygląda tak.


 
Makijaż oka bez rzęs

A tu już po ich przyklejeniu



Moje rzęsy to ten model KLIK. W kartoniku znajduje się 10 par ręcznie wykonanych rzęs. Każda sztuka składa się z kępek umieszczonych na żyłce. "Włoski" ułożone są od najkrótszych przy wewnętrznych kącikach do długich w zewnętrznych. Wystające końce żyłki należy przyciąć przed przyklejeniem.


Rzęsy są dobrej jakości. Łatwo je można przykleić, nie są sztywne. Do opakowania nie jest dołączony klej więc musimy go kupić osobno. Ja używam kleju duo. 


Co do samego sklepu to przesyłka na cały świat jest darmowa. I wysyłają w przeciągu 24h. Ceny produktów są niewysokie. Mają bardzo ciekawe rzeczy do paznokci. Paczuszka szła do mnie kilka dni. Myślę że warto się skusić na zakupy.

 



Wracając do makijażu to moim zdaniem na zbliżeniach rzęsy wyglądają dość bogato jednak patrząc całościowo na makijaż efekt mi się podoba gdyż rzęsy nie wyglądają zbyt teatralnie.A Wy jak uważacie? Znacie ten sklep?




16 maj 2011

Tuszowo - czyli moje maskary

Wczoraj przypadkowo natknęłam się na Essence Multi Action Smokey Eyes Mascara. Jako że uwielbiam różową wersję musiałam kupić i tą. I przy okazji skontrolowałam liczbę tuszy w moim kuferku.
I wyszło mi coś takiego. 
Wszystkie maskary mam otwarte i wszystkie nadają się do użytku i używam ich wymiennie.



1. To maskary z essence. Różowa to hit i KWC wielu wielu osób. Tania jak barszcz a warta polecenia. Zielona przegrywa z różową. Testy pomarańczowej jeszcze przede mną. Dodam że pomarańczowa ma bardzo ciekawy kształt szczoteczki


2. Tusze z gumową szczoteczką. Nie przepadałam za takimi sczotkami. Dla mnie ten tusz z avonu to niewypał ale wiem że wiele dziewczyn go lubi. U mnie on nie robi nic poza przyciemnieniem. Za to Rimmel, Glam' Eyes Lash Flirt u mnie bardzo ładnie rozdziela i podkreśla rzęsy. I przedostatni nabytek to Wibo Glamorous Lashes Volume Mascara. Śmieszna cena - polecam wypróbować. U mnie ładnie wydłuża.


3. Tusze pogrubiające. Lubię je wszystkie. Colossal ładnie pachnie jednak zauważyłam że szybko wysycha na rzęsach i trzeba szybko nakładać kolejne warstwy. Rimmel 1-2-3 Looks Mascara też jest całkiem do rzeczy. Cały sekret 3 poziomów to regulacja ilości tuszu na szczotce. U mnie dość szybko zepsuł się ten "mechanim obrotowy" i po ilości nabranego tuszu stwierdzam na którym jestem poziomie. Diorshow to najdroższy tusz w mojej kolekcji. Tusz jest bardzo dobry. Ma intensywny zapach. Owszem fajnie podkreśla rzęsy, jest trwały i mocno czarny. Jednak jego cena (coś koło 35euro) nie zachęca. Ja raczej już nie kupię go ponownie bo za taką cenę mogę mieć 2 czy 3 tusze które dadzą u mnie podobny efekt.


4.  Tusz z bazą i 2 odżywki. Tusz lubię chociaż z takich z bazą wolałam L’Oréal Volume Shocking ale od dawna nie mogę go u mnie dostać. Co do odżywek to nie zauważyłam spektakularnych efektów więc rozwodzić się nie zamierzam (ale też nie byłam systematyczna w stosowaniu więc może i działają jak ktoś się przykłada)
To byłoby na tyle. Czy ja jestem dziwna z taką ilością otwartych maskar czy też tak macie? I może polecacie coś to absolutnie warto mieć w swojej tuszowej kolekcji?

A robiąc fotki do dzisiejszej notki zauważyłam że mam na karcie zdjęcie sprzed kilku dni. Dodaję jako bonusik :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka