14.08.2016

Metamorfozy

Kilka kolejnych metamorfoz.
Powoli wracam do pracy bo mój maleńki synek nie jest już taki maleńki :)
Same ślicznotki mi się trafiają <3
(wszystkie zdjęcia robione telefonami)

Gosia



Eva


 
Iwona


Aga 



Która Pani Wam się podoba najbardziej?

11.08.2016

Paznokcie hybrydowe 8 i powrót do krótkich paznokci

Moje 2 ostatnie stylizacje paznokci
Teraz noszę krótkie. Niestety ostatnio mam problem z wypadającymi włosami i łamiącymi się paznokciami więc podjęłam decyzję o skróceniu. Ciężko mi było się przestawić na takie krótkie ale po 2 dniach już się przyzwyczaiłam i sobie chwalę (przynajmniej nie martwię się że o coś uderzę i nastąpi pęknięcie).
Mam na nich piękny pyłek - uwielbiam ciemne krótkie paznokcie więc jestem zadowolona.


Wcześniej nosiłam takie. Ale ciężko ten holo brokat/pyłek uchwycić na fotce. W ogóle nie widać jego uroku.


A Wy lubicie krótkie czy długie? jasne czy ciemne?

04.08.2016

Czekoladowo mi czyli Salted Caramel I Heart Makeup Eyeshadow Palette + makijaż

Długo się opierałam czekoladkom. Dlaczego? Ponieważ byłam posiadaczką paletki Iconic od Makeup Revolution i niestety się rozczarowałam. Nie była bardzo zła ale oczekiwałam czegoś więcej. Jednak w drogerii niedaleko wstawili szafę MUR i tak mnie kusiły te czekoladki.
Kupiłam przedwczoraj wersję Salted Caramel 
I ♡ Makeup i wczoraj szybciutko zrobiłam makijaż - ot na próbę.


Bardzo miło się zaskoczyłam. Cienie w mojej czekoladce są miękkie, nasycone, dobrze się noszą i nakładają. Chyba czas obejrzeć inne czekoladki :)


 
Makijaż szybki i zdjęcia szybkie :)


Symulacja dla zielonej i brązowej tęczówki


 
Macie Czekoladki MUR? Jak je oceniacie? Która najfajniejsza?

28.07.2016

Beautyblender - różowe jajko

Oj długo długo opierałam się przed używaniem BB. Myślałam ot gąbeczka jak gąbeczka i mimo posiadania licznych pędzli najbardziej lubiłam nakładanie podkładu palcami. Miałam do czynienia z gąbeczkami latexowymi i ala BB które dostałam kiedyś gratis do jakiś internetowych zakupów i w ogóle mi nie odpowiadały.
Aż nadszedł dzień gdy dostałam to małe, różowe cudo. I co ja mam napisać? Chyba tylko to:

JAK JA MOGŁAM ŻYĆ BEZ NIEGO???



W kliku słowach co to jest gąbeczka Beautyblender 
 
"Perfekcyjnie sprawdza się podczas nakładania podkładu, różu w kremie i korektora. Została stworzona przez Rea Ann Silva (topowa hollywoodzka makijażystka), by zapewnić wykonanie makijażu w jakości High Definition (HD). Miękka i elastyczna struktura o licznych porach, ułatwia wykonywanie codziennego makijażu. W połączeniu z podkładem zapewnia jedwabistą i naturalnie wyglądającą cerę. Podczas aplikacji podkład idealnie wtapia się w skórę, nie tworzy plam i zacieków. Zmniejsza widoczność zmarszczek i przebarwień. Eliptyczny kształt ułatwia doskonałe wygładzenie i równomierne pokrycie wszystkich partii twarzy (także okolic oczu). Daje efekt makijażu wykonanego metodą airbrush. Innowacyjna technologia sprawia, że nakładane kosmetyki nie są pochłaniane przez aplikator. Gwarantuje to dużą oszczędność i wygodę"



Co ja na to? Tak to wszystko prawda! Podkład czy korektor lub kamuflaż nakładany BB wygląda idealnie a jednocześnie bardzo lekko i naturalnie. Nie ma mowy o smugach czy masce. Możemy stopniować krycie. Możemy go stosować do produktów płynnych, kremowych oraz suchych (do suchych używamy suchej gąbki - przynajmniej u nie lepiej się to sprawdza). BB znacznie przyspiesza aplikację podkładu i sprawia że jest ona baaaardzo przyjemna. Gąbka nie zwiera latexu. Nie pije też podkładu. 

Jak używamy Beautyblendera?
1. Moczymy go w chłodnej wodzie (w miseczce lub pod kranem) - gąbeczka znacznie się powiększy
2. Odciskamy nadmiar wody w dłoniach i/lub papierowy ręcznik
3. Podkład aplikujemy punktowo na twarz (nie na gąbkę!)
4. Zaczynamy stemplowanie - nie rozcieramy tylko stemplujemy (wklepujemy) miejsce w miejsce
( wyprofilowany kształt pozwala na dotarcie w trudne miejsca takie jak skrzydełka nosa)
5. Myjemy BB i pozostawiamy w przewiewnym miejscu do wyschnięcia.

Uwaga: BB możemy używać również do aplikacji pudru wykańczającego. Utrwali to makijaż. Jednak gąbeczka musi być sucha.




Jestem oczarowana BB. Każdy produkt i każda cera na jakiej go stosowałam świetnie współgrał z BB. Idealny będzie dla osób zaczynających pracę z cięższymi podkładami czy kamuflażami.
Ponieważ używałam jej co dzień i super mi się sprawdza na klientkach postanowiłam kupić kolejną. Dlatego też mogę Wam pokazać jak wygląda BB po kilku tygodniach intensywnego używania oraz zestawiony suchy z mokrym.
Mój "stary" BB stracił kolor (uwaga wypłukiwanie się koloru czyli różowa woda podczas pierwszych myć to zjawisko normalne) ale kosmetyki aplikuje idealnie. Na zbliżeniu widać jego unikatową strukturę oraz to jaki jest miękki.






Niestety nie ma ideałów i Beautyblender ma też swoje minusy. Konkretnie ja zauważyłam 2.
1. Mycie BB jest ciężkie. Szczególnie po użyciu trwałych podkładów np. Revlon CS. Podkład wbija się w gąbkę i nijak nie chce się domyć i trzeba sporo czasu poświecić na mycie. Im dłużej po użyciu zwlekamy z myciem tym mam wrażenie podkład wżera się bardziej :)
Co pomaga? mycie olejkiem (a nawet zwykłą oliwą). Rozpuszcza ona podkład. Oczywiście olejek wymywamy zwykłym mydłem czy szamponem. Rewelacyjnie sprawdza się też mydełko Solid ale jest ono drogie. Tu przechodzę płynnie do wady nr.2
2. Cena. Gąbeczka BB kosztuje 69zł. Mydełko Solid ok 62zł. Gąbeczka ma wystarczyć na od 3 do 6mcy. Możemy je kupić na stronie Ladymakeup KLIK (bez problemu wysyłają do Irlandii - szybko i solidnie). W Irlandii w Boots koszt gąbeczki to 22e.

Jednak mimo wysokiej ceny uważam że jak najbardziej warto kupić Beautyblender ponieważ idealny wygląd naszej cery oraz komfort aplikacji nam to wynagradza. Pamiętajmy tylko aby go myć i suszyć w przewiewnym miejscu a posłuży nam na pewno dobrych kilka miesięcy regularnego używania.
No i ponoć czarny łatwiej się domywa z podkładu więc może warto kupić wersję czarną?



A jakie jest Wasze zdanie na temat BB? 




23.06.2016

Sleek - Nowe palety :) + makijaż

W końcu jakiś czas temu zebrałam się i przeprowadziłam moje Sleeki do nowych palet. Dość miałam walających się kilkunastu palet które wyglądały identycznie. Postanowiłam wszystko mieć pod ręką.
Kupiłam palety magnetyczne metalowe (na allegro). Niestety okazało się że cienie Sleek nie trzymają się magnesów. Kupiłam więc taśmę magnetyczną samoprzylepną - niby się trzymało ale za lekko. Więc w końcu użyłam mocnej taśmy dwustronnej. I teraz trzymają się doskonale a w razie potrzeby można je odkleić.
Cienie wyciągałam ogrzewając spody palety świeczką i popychając patykiem drewnianym (do szaszłyków). Idzie to dość sprawnie. Jedynie co trzeba uważać bo metalowe kółka z cieniem bardzo mocno potrafią się rozgrzać. Potem spody cieni przetarłam chusteczką nawilżoną aby pozbyć się resztek kleju. Po tym pozostało je tylko ułożyć w paletach.



A tak to wyglądało w trakcie :) 



Makijaż powstał przy użyciu cieni Sleek. Cieszę się że mam teraz wszystko pod ręką.










 

A Wy Dziewczyny co myślicie o przenoszeniu cieni i tworzeniu własnych palet?

20.06.2016

Paznokcie hybrydowe 7

Pierwszy raz szkiełko na paznokciach (no i powrót do migdałków). Ciężko na zdjęciach oddać efekt.



No i nieco bardziej wakacyjnie. Pastelowe neony. Sama nie wiem który kształt wolę bardziej.

 Faza na mało krzykliwe paznokcie trwa - jak mówi Lidia która robi mi paznokcie - jestem tradycjonalistką :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka