Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki mineralne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki mineralne. Pokaż wszystkie posty

7 sty 2015

Lazurowe Indygo

Tytuł posta zaczerpnięty z opisu tego obłędnego niebieskiego cienia który gra pierwsze skrzypce.
To cień sypki - mineralny marki ecolore. Jest przepiękny i więcej nie trzeba nic dodawać :). Dolna powieka to też ecolore. Użyłam ich drugi raz więc na pełną opinię o nich przyjdzie jeszcze pora. Reszta cieni to MUG.





 
http://ecolore.pl/

źródło: http://ecolore.pl/






Serduszko możecie kliknąć  
TUTAJ



Znacie markę ecolore? macie swoich ulubieńców?

3 sty 2015

Kolorowy - pierwszy w 2015

Kolorowo ale delikatnie. Makijaż powstał spontanicznie bo gdy się malowałam dostałam paczuszkę z ecolore a niej m.in piękny cień w odcieniu indygo. Więc jako że miałam tylko wolną dolną powiekę to go tam umieściłam :)


 

Kosmetyki to: baza urban decay, liner catrice, tusz benefit, cienie MUG oraz ecolore


 

Pozdrawiam kolorowo

17 kwi 2012

EVERYDAY MINERALS - Róże Mineralne

Dziś wpis o różach mineralnych marki Everyday Minerals. 



Wybór kolorów jest naprawdę ogromny. Róże te mają różne wykończenia - matowe, perłowe i lśniące. Super pomysłem jest to że możemy kupić nie tylko duże opakowanie ale również próbkę. Proszek jest bardzo, bardzo wydajny. Pięknie się rozciera i kolor można stopniować. Nie mają zapachu i są wegańskie i nie testowane na zwierzętach. Są trwałe. To tyle z plusów. Małym minusem jest to że malutkich słoiczków dość ciężko je nałożyć - najlepiej przesypać odrobinę na jakiś spodeczek/ większą pokrywkę. Przy większych sprawdza się pokrywka :). Oczywiście do ich nakładania używamy pędzla a nie puszka/gąbeczki. No i możemy kupić je jedynie on line.
Ja nakładam je różne w zależności od odcienia - raz jako typowy róż (na jabłuszka) a raz jak bronzer (pod kości policzkowe). 
Fajnie się sprawdzają również jako cienie do powiek :)



To tyle tytułem wstępu i czas na 
mój mały zbiorek:

  Fotka z lampą


Fotka bez lampy

A teraz czas na swatche (kolejność przypadkowa, nie sortowałam ich ze względu na wykończenie itp.)


New Shoes - ma wykończenie połyskujące. Jest to mocny, nasycony odcień. Zawiera świecące drobiny. Kolor na moje oko to połączenie śliwki i maliny

Rhapsody in Peach -  też zawiera drobinki. Kolor jest bardzo, bardzo ładny - trochę koral, trochę brzoskwinia a może łosoś. Bardzo naturalny - nie za mocny ani nie za słaby.

New Car Smell - również z drobinkami. Kolor brzoskwiniowy. Delikatny. Idealny do delikatnego podkreślenia policzków. Bardzo go lubię.

Waffle Cone - wykończenie połyskujące czyli z drobinkami. Kolor to połączenie beżu i szarości. Bardzo naturalny odcień. Idealny na dzień.





DVR Saturday - kolor jest lśniący, mocny. Odcień brudnego różu. Bardzo napigmentowany więc trzeba uważać przy aplikacji.

Bollywood - matowy, piękny kolor. Kolor to połączenie koralu i różu. Piękny. Jeden z moich ulubieńców

Sand Cherry - Kolor z połyskującymi drobinkami. Nazwa całkiem myląca bo ja tu widzę tylko brzoskwinię czy morelę a nie wiśnie. Też jeden z moich faworytów.

Pink Ribbon - typowy jasny - pudrowy róż. Z drobinkami. Idealny do aplikacji na "jabłuszka". Dobry dla jasnych karnacji. Lubię go.

Restful - zawiera malutkie, lśniące drobinki. Kolor jest dość intensywny - malinowy, różowy.


Wszystkie te róże (i nie tylko róże) możecie kupić na stronie Kosmetyki Mineralne



Tam też sprawdzicie ceny i dostępne pojemności. 
Ja ze swojej strony bardzo polecam róże EDM - zresztą nie tylko ja bo na blogach pełno zachwytów nad nimi.


A Wy macie jakieś ulubione kolory z Edm? Lubicie w ogóle minerałki?

21 mar 2012

Sztuczne rzęsy Red Cherry + hot pink makeup

Dziś makijaż w neonowym różu czyli hicie tego sezonu :)



Ale nie o makijaż tu chodzi a o rzęsy. Jakiś czas temu dostałam paczuszkę od kosmetyki-mineralne.com. W większości były to róże Everyday Minerals które obecnie testuję oraz rzęsy Red Cherry i klej mini gloo.



Postanowiłam przetestować rzęsy gdyż wcześniej nie używałam sztucznych rzęs wykonanych w 100% z włosów ludzkich i byłam ciekawa jak się spiszą. I powiem Wam że jestem oczarowana. Tak miękkich i prostych do aplikacji rzęs wcześniej nie miałam. Ich przyklejenie jest baaaardzo, baaaardzo proste w porównaniu do ebayowych syntetycznych rzęs które posiadam.
Ja mam model #12. Jest to bardzo naturalna wersja. Idealna do makijażu dziennego oraz wieczorowego.
Możecie je kupić tutaj [KLIK] Myślę że ceny rzęs są przystępne gdyż nie jest to jednorazowy wydatek. Przy odpowiedniej pielęgnacji rzęsy posłużą nam na wiele razy.

Poniżej efekt - makijaż bez pomalowania rzęs, oko po dodaniu rzęs ale bez tuszowania oraz ostatnie zdjęcie po pociągnięciu tuszem. Jak widzicie bez tuszu efekt jest bardzo delikatny i absolutnie naturalny.
Co do kleju to jestem bardzo zadowolona. Wysycha na kolor bezbarwny, szybko wysycha, dobrze trzyma i jest bardzo wydajny.






Tu jeszcze kilka zdjęć. Powiem Wam że takie rzęsy to super sprawa dla osób takich jak ja czyli takich którym matka natura poskąpiła pięknych rzęs.





I jeszcze kilka wskazówek i moich przemyśleń:

- najpierw rzęsy dokładamy do oka aby zobaczyć czy nie są za długie - jeśli okaże się że tak przycinamy do pożądanej długości
- klejem smarujemy paseczek rzęs - nigdy nie nakładamy kleju bezpośrednio na powiekę
- czekamy chwilę aż klej lekko podeschnie - gdy spróbujemy doklejać rzęsy od razu po nałożeniu kleju nie uda się nam to gdyż najprawdopodobniej klej dobrze nie chwyci
- aby nasze rzęsy ładnie wkomponowały się w sztuczne lepiej swoich nie tuszować przed nakładaniem sztucznych. Dopiero po przyklejeniu i wyschnięciu kleju polecam lekko wytuszować rzęsy (jeśli nie chcemy malować sztucznych wystarczy dotknąć tuszem tylko u nasady) - wtedy włoski ładnie się połączą
- polecam klej wysychający na bezbarwny kolor - wtedy łatwiej skorygować ślady po kleju
- linerem przeciągamy u nasady - miejsce doklejenia stanie się mniej widoczne
- rzęsy usuwamy przez delikatne pociągnięcie przy kąciku. Odchodzą łatwo.
- aby nam długo służyły po użyciu usuwamy resztki kleju i tuszu (można je bardzo delikatnie umyć wodą z mydłem) i przechowujemy w dołączonym opakowaniu - jest ono wyprofilowane przez co rzęsy nam się nie odkształcają.




I jak Wam się podoba efekt? ja jestem zachwycona. Rzęs w ogóle nie czułam na powiekach. Świetnie się trzymały i nie było problemu z odklejeniem. Baaardzo polecam
A Wy używacie sztucznych rzęs? jeśli tak to czy tylko na specjalne okazje?


No i zachęcam do odwiedzin 



No i niedługo postaram się o recenzję róży EDM którymi również jestem oczarowana:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka