Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swatche. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swatche. Pokaż wszystkie posty

3 lis 2014

Róże Makeup Geek

Nadeszła pora na wpis o różach od MakeupGeek.
Posiadam 4 odcienie. Dostajemy je zapakowane w urocze kartoniki. Każde pudełeczko zawiera 4.25g kosmetyku. Opakowania średnio mi się podobają. Ot zwykłe plastikowe z biały napisem.
Wszystkie kolory możecie zobaczyć i zakupić tutaj KLIK
Ceny to 9,99$ za wkład i 12,99$ za róż w pudełeczku.



Przechodząc do samych róży. Posiadam odcienie: Bliss, Honeymoon, Hanky Panky, Love Affair.
Trzy są matowe a jeden (Honeymoon) z połyskiem. Róże są mocno nasycone przez co ogromnie wydajne. Konsystencja jest odpowiednia - nie są ani twarde ani zbyt pylące. Na plus przemawiają fakty - nietestowanie na zwierzętach, nie zawierają talku ani parabenów. Warte są wypróbowania.
Minusem (jak przy pozostałych produktach od MUG) jest ich dostępność.



Na skórze poszczególne kolory prezentują się tak. Jak widać nasycenie jest rewelacyjne (co doskonale widać na różowych odcieniach)



Macie te róże? jak polowałam na jeszcze inne odcienie ale bardzo szybko stawały się niedostępne :)


i w ogóle sięgacie po róż w makijażu?

14 wrz 2014

Cienie Makeup Geek - Swatche (część 2)

Dziś kolejne zbliżenie na cienie Makeup Geek 
Pierwszą część mojej palety znajdziecie tutaj KLIK
Wszystkie wiadomości dotyczące cieni zawarłam w pierwszym wpisie więc dziś będą głównie zdjęcia.
Ale w ramach przypomnienia cienie do kupienia na stronie Makeup Geek KLIK w cenie 5,99$ za jeden wkład.

Zapraszam do oglądania zdjęć. Wszystkie swatche robione bez bazy. 
Starałam się jak najwierniej oddać kolory jednak nie jest to łatwe i odcienie mogą w niewielkim stopniu odbiegać od oryginałów. Ale w sklepie Makeup Geek są również swatche więc jak chcecie się upewnić co do koloru zapraszam również tam.



















A cała paleta wygląda tak 


Ps. w przygotowaniu recenzja róży, pędzli i pigmentów od Makeup Geek

8 wrz 2014

Cienie Makeup Geek - Swatche (część 1)

O cieniach Makeup Geek jest dość głośno w blogowym światku.
Ja też postanowiłam dorzucić moje 3 grosze. Ponieważ nie jestem dobra w opisach kolorów daruję sobie to - mamy mnóstwo blogów na których każdy kolor jest opisany.
Posiadam paletę magnetyczną (dokładnie Z Palette Large - Hot Pink) która mieści w sobie 27 wkładów (ja mam 26).
Paletka jest dość solidna, podoba mi się że ma przezroczyste wieczko. 
Kupić ją można tu KLIK




Przechodząc do samych cieni to są to cienie standardowych wymiarów - takich jak np. inglot (waga 1.8G / 0.064 oz). Mają różne wykończenia lecz na pewno nie ma w nich perłowej tandety.
Moim zdaniem w Makeup Geek przeważają cienie o dość naturalnych (chociaż wyjątkowych kolorach). Cieni neonowych, soczystych jest niewiele. Jakość cieni jest bardzo dobra. Pięknie się mieszają i nakładają na powiekę. Jeśli chodzi o nasycenie - pigmentację w przeważającej większości jest bardzo dobra lub rewelacyjna np. czerń Corrupt. Jednak trafił mi się odcień którym jestem rozczarowana a mianowicie Wisteria - w opakowaniu piękny kolor lila a na powiece słabizna.
Wszystkie cienie testowałam na bazie (urban decay) i na niej trzymają się idealnie do demakijażu.
Po paletkę Makeup Geek sięgam ostatnio najczęściej. Chociaż nie ukrywam widziałabym w niej więcej neonów :)

Już nie zanudzam i przybliżam dziś 2 pierwsze rzędy z mojej paletki. 
Cienie nakładane bez bazy!


I po kolei każdy cień z bliska


















Cienie można kupić tutaj KLIK za 5,99$ za jeden wkład.
Przychodzą one zapakowane w piękne kartoniki. Każdy wkład na spodzie ma nazwę.



Co myślicie o cieniach MUG? macie? a może zamierzacie je mieć?

PS. starałam się jak najwierniej oddać kolory jednak to nie jest łatwy proces więc wybaczcie jeśli różnią się od oryginałów.


Makijaże malowanie wyłącznie cieniami MUG znajdziecie u mnie tu KLIK


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka