3 maj 2011

Cienie Inglot - zapraszam na numerki :)

Ponieważ dostałam kilka zapytań odnośnie numerów cieni z Inglota postanowiłam wrzucić numery wszystkich moich inglotowych cieni.
Pewnie kolejna aktualizacja zbioru nastąpi w sierpniu bo wtedy wybieram się do Polski.
Krzyżykami zaznaczyłam cienie użyte przy poprzednim makijażu 



Tak patrząc po zużyciu mój ulubieniec to beż z drobinkami 463. Perła 407 super sprawdza się też jako róż do policzków :)
Nie będę się rozpisywała nad cieniami z inglota bo każdy wie że fajne są. Świetną sprawą jest też samodzielne kompletowanie paletek :)
A i jeśli ktoś nie wie to cienie okrągłe bardzo łatwo się wyciąga - wystarczy odwrócić paletkę do góry nogami :) i lekko stuknąć i cienie wypadają :)

A Wy macie jakieś swoje ulubione kolory które możecie mi polecić?

18 komentarzy :

  1. JA dopiero niedawno zaczęłam się interesować cieniami Inglota, ale z Twoich wszystkie mi się podobają :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie ten zielony 477 mocno poruszył - piękny jest!
    Niebieski 426 też cudowny, i jeszcze 111 - chyba trzeba będzie stoisko inglota nawiedzić :)))
    Wpraszam Ci się na FB aktualnie :D Jakby co to ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne te kolory, ale te o które mi chodziło to najczęściej D. Sp. a za nimi szczególnie nie przepadam ;) Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubie biały perłowy z Inglota, i wszystkie odcienie zieleni! są takie sliczne:D

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam kosmetyki inglota, jednak najczesciej maluje sie brązami, beżami i złotem!
    pozdrawiam,
    szana :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ten 504 i muszę przyznać że się nie polubiliśmy. Teraz gustuję głównie w matach. 426 u Ciebie wygląda ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nieprawda, nie są fajne :P jakość kompletnie mi nie odpowiada,ale kolorki ładne mają, fakt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam jeszcze pisać, że też mam 426 i jest piękny! Ale niestety jakość to czysta ruletka w Inglocie...

    OdpowiedzUsuń
  9. ja niedawno kupiłam 142 AMC SHINE - polecam, cudny kolorek:) taki różowy beż połyskujący na różowo.

    OdpowiedzUsuń
  10. sporo tego masz, ładny zbiór :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba czas odwiedzić stoisko Inglota. :)
    Cudne cienie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż strach się przyznać ile ja ich mam. Ostatnio omijam Inglota szerokim łukiem, ale u Ciebie taki minimalizm i bardzo dobrze :)
    Czekam na swatche na łapakach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Silloe ja coś około 5 lat nie mieszkam w PL i nie mam dostępu do Inglota. Pewnie gdyby nie to to zbiorek byłby większy :)
    Chętnie zobaczyłabym Twoją kolekcję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tego co wiem(ale pewna nie jestem) to w Dublinie jest salon Inglota. Jednak wiadomo jeśli się blisko nie mieszka to ciężko jest.
    A niebawem wstawie na bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja cos nie lubie inglota. dziwna jakaś jestem:) wole o wiele bardziej miyo:)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja jakoś jestem zachłyśnięta astorem jeśli chodzi o cienie.
    Kasiu, cienie inglota nakładasz na sucho czy na mokro?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka