18 gru 2012

Eliminator zaczerwień i połysku Lumene - POLECAM!

Chyba ten post powinien nosić tytuł Odkrycie Roku 2012 :)
Ale do rzeczy

Lumene Natural Code Skin Perfector Shine & Redness Eliminator to puder prasowany składający się z 2 części - beżowej i zielonej. Część beżowa ma za zadanie matowić a zielona ukrywać zaczerwienienia.


Puder nakładamy na podkład. O ile dla matującej części jest to zrozumiałe to nie bardzo wiedziałam jak spisze się nakładanie zielonego koloru na skończony makijaż.
Ja mam problem z punktowymi zaczerwienieniami - w zewnętrznych kącikach oczu, koło nosa, na brodzie. Długo szukałam produktu który pomoże mi to ukryć - zielone, płynne bazy czy korektory były za ciężkie na te obszary, warzyły się, błyszczały, zbierały w załamaniach. I nagle trafiłam w 10. Ten zielony puder nakładam pędzlem 321 r.12 z maestro - pozwala mi to na idealne nałożenie produktu na zaczerwienione miejsca. Produkt po chwili stapia się z kolorem skóry i ładnie i jednocześnie naturalnie neutralizuje zaczerwienienia. Dodatkowo np. na brodzie która ma tendencję do świecenia nakładam pomieszany puder jasny i zielony. Taka mieszanka dodatkowo utrzymuje mat.
No właśnie jeśli chodzi o część matującą to rzeczywiście daje mat. Mocny, płaski mat. Jako że ja wolę jednak lekko satynowe wykończenie makijażu to puder ten również nakładam małym pędzlem (321) na świecące się u mnie miejsca - strefę T. Idealny mat utrzymuje się u mnie kilka godzin, potem skóra zaczyna lekko się świecić - ale wygląda to naturalnie a nie niechlujnie. Odcień dopasowuje się do karnacji.
Jeśli mam jakiś gorszy czas mojej cery i cała twarz jest lekko czerwona-różowa wtedy omiatam buzię dużym pędzlem z zielonym pudrem.


Zielona część na pewno nie zakryje w 100% baaardzo czerwonych miejsc (typu poparzenia, naczyniaki itp.) ale jeśli chodzi o punktowe zaczerwienienia, ślady po wypryskach, lekkie rumieńce, pęknięte naczynka to spisze się doskonale - uspokoi czerwony kolor - w połączeniu z podkładem na pewno pomoże uzyskać jednolity kolor cery. 

Jeśli chodzi o skład to jest dość przyjazny - ponad 90% naturalnych składników. Nie zawiera talku i nie jest perfumowany


Skład: MICA, OCTYLDODECYL STEAROYL STEARATE, MEGNESIUM STEARATE, MAGNESIUM CARBONATE, ISOPROPYL MYRISTATE, NYLON-12, PHENOXYETHANOL, PROPYLPARABEN, METHYLPARABEN, PEG-8, PLANTAGO MAJOR SEED EXTRACT, BUTYLPARABEN, ETHYLPARABEN, TOCOPHEROL, ISOBUTYLPARABEN, ASCORBYL PALMITATE, ASCORBIC ACID, CITRIC ACID, MAY CONTAIN: [CI 77491, CI77492, CI 77499) IRON OXIDES, (CI77289) CHROMIUM HYDROXIDE GREEN].

Opakowanie zawiera 10 g  i jest dość solidne. Puder kosztuje 34,99 - moim zdaniem bardzo dobra cena jak na 2w1 - tym bardziej że produkt faktycznie spełnia swoje funkcje.
Kupicie go u LadyMakeup KLIK

Widziałam też że można dokupić za 5zł lusterko do tego pudru i zamocować je w opakowaniu - myślę że fajny gadżet jeśli chcemy nosić puder w torebce - do poprawek w ciągu dnia.

Ja baaardzo polecam. U mnie sprawdził się świetnie.
Jedyny minus to to że puder się pyli. Ale przymykam na to oko bo rekompensuje mi to jego widoczne działanie.

A czy któraś z Was miała ten puder? Albo inne produkty marki Lumene? Monika (LadyMakeup)  polecała mi jeszcze korektory pod oczy - rozświetlający i kamuflujący. Nie powiem że mnie nie kuszą bo bym skłamała :)


20 komentarzy :

  1. Ciekawy kosmetyk, hmm.....myslisz że z moja cerą by sobie poradził? a podkład musi byc do tego czy jednak nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam nakładamy go na podkład - czyli koloryt cery mamy już wyrównany podkładem. Ten produkt działa na zaczerwienienia których podkład nie zakrył oraz matuje.
      Nie widziałam Twojej cery na żywo ale jeśli masz problem z zaczerwieniami i/lub świeceniem to produkt ten jest dla Ciebie :)

      Usuń
  2. Ja mam podkład z lumene i jest moim KWC :) Teraz będę polować na to cudo, bo mnie szlag trafia z błyskiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam, ale czytałam już pochlebne opinie na temat tego pudru. Fajny patent z tym lusterkiem!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłam ten puder jakoś na początku tego roku. Przyszedł do mnie rozkruszony :( poszedł do kosza, a ja się zraziłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupowałaś od Ladymakup? Bo do mnie - do Irlandii przesyłka była baaaaardzo solidnie opakowana.
      Szkoda że się zraziłaś bo to fajny produkt

      Usuń
  5. Kasiu, mam z tej serii mineralny puder i jest to także moje odkrycie 2012 ;) Lepszego pudru nie miałam, bo daje właśnie mat ale satynowy. Nie taki ciężki i pudrowy. Ogromny plus dla Lumene że nie dodaje talku! Teraz narobiłaś mi ochoty na ten kosmetyk ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwetto a jaki dokładnie masz? zaciekawiły mnie te produkty Lumene. Chociaż ten mój niby też jest mineralny ale to raczej nie są prawdziwe minerały ;)
      Ale satynowe wykończenie to coś dla mnie :)

      Usuń
  6. Faktycznie 35zł jak na dwa produkty to atrakcyjna cena :)

    Buziaki,Magda

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy produkt, ostatnio przyglądałam mu się na stronie i zastanawiałam się nad jego dokładnym zastosowaniem, a tu akurat trafiła się recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ogólnie jestem zainteresowana tą marką, zbiera fajne recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę się na niego skusić, moja cera potrzebuje matu, a i pozostałości po niespodziankach często są wściekle czerwone i ciężko to zniwelować.

    OdpowiedzUsuń
  10. to coś dla mnie, zdecydowanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przydatny kosmetyk :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam próbkę bazy, gdy wykończę UD biegnę po Lumene.

    OdpowiedzUsuń
  13. kiedys dawno temu mialam cos z Lumene ,zapomniana przeze mnie firma a prosze takie cuda maja , zaciekawil mnie kosmetyk ...niestety ...no wlasnie ..niestety odleglosc :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak bez talku to zdecydowanie godny uwagi, bo po talku błyszczę się jak psu nie powiem co.

    Koniecznie muszę kupić.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ojej, jak fajnie, że jakiś mat matuje ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka