6 gru 2011

Pędzlowy niezbędnik czyli podstawowe pędzle po mojemu

Dziś kilka słów o pędzlach. Jako że bardzo, bardzo czeto dostaję zapytania w sprawie pędzli od początkujących pasjonatek makijażu postanowiłam napisać ten post. Przedstawię w nim jakie pędzle moim zdaniem warto skompletować. 


Taki zestaw pozwoli stworzyć każdy makijaż od podstaw. 
I są to moje ulubione pędzle po które sięgam najczęściej.
Więc do rzeczy:

1. Pędzel do pudru/podkładu

Tutaj mój wybór padł na pędzel maestro foundation II ze Złotej Kolekcji. To na chwilę obecną jeden z moich ulubieńców z maestro. Ten pędzel jest bardzo wszechstronny. Producent poleca go do podkładu płynnego a ja używam go do podkładu mineralnego sypkiego, do pudru sypkiego i prasowanego. Uwielbiam też jego rozmiar - idealnie mieści mi się w nakrętce od minerałów. 

2. Pędzel do modelowania/konturowania typu jajko

Znów maesto ze Złotej Kolekcji nazywa się modelage i jest to odpowiednik pędzla maestro 155. Pędzel idealnie się nadaje do nakładania bronzera, różu i rozświetlacza. Czyli znów jest to pędzel który ma kilka zastosowań. Dzięki temu że ma okrągły przekrój idealnie rozciera nałożony kosmetyk


3. Pędzel do cieni typu języczek

Moim zdaniem warto mieć minimum 2 języczki. Jeden mniejszy a jeden większy. Ułatwi to nam pracę z cieniami gdy używamy kilku kolorów - nie trzeba czyści pędzla aby nabrać inny kolor. Taki pędzel używamy do nakładania cieni na powiekę. Szczególnie sprawdza się przy metodzie wklepywania - wtedy otrzymujemy bardziej intensywny kolor. U mnie na zdjęciu przykładowe języczki - maestro 320 rozmiar 10 i pędzel z allegrowego zestawu firmy chantill (zestaw tych pędzli mam bardzo, bardzo długo i pędzle do twarzy niestety się sfilcowały jednak te do cieni rewelacyjnie służą mi do dziś)


4. Pędzle typu kuleczka

I tutaj też warto mieć minimum 2. Mniejszy do dolnej powieki i większy do górnej. Większym nakładam kolor w załamaniu, tworzę nim tzw. głębię. Kuleczka też służy do rozcierania. Kulka moim zdaniem jest bardzo, bardzo potrzebna. Idealnie pracuje się nimi w załamaniu. Mniejszą kulką możemy zrobić bardziej graficzną i wyrazistą smugę cienia w załamaniu. U mnie na zdjęciu kuleczka z maestro ze złotej kolekcji o nazwie shadow I oraz mniejsza kuleczka z zestawu Essence of Beauty Crease Brush Duo.


5. Pędzel do rozcierania

U mnie na zdjęciu pędzel maestro 497. Moim zdaniem idealny pędzel do rozcierania granicy cieni. Jest on identyczny jak ten ze Złotej Kolekcji o nazwie blending. Tym pędzlem stworzymy idealny dymek czy też mgiełkę. Jeśli chcemy pięknie rozcierać cienie to taki pędzel jest niezbędny.


6. Pędzel skośny

Wiele z Was pyta mnie czym robię kreski - i oto on. Maestro ze Złotej Kolekcji o nazwie eyeliner/eyebrow. Ja sama nazwa wskazuje pędzel nadaje się i do linera i do podkreślania brwi. Czyli znów pędzel uniwersalny. Można nim prosto wyczarować piękną kreskę zakończoną idealnym skrzydełkiem - moim zdaniem takim pędzlem łatwiej się manewruje niż takim typowym cienkim do linera. Nadaje się do linerów w żelu czy też do cienia na mokro. Oczywiście można nim też fajnie podkreślić brwi.



No i to byłoby na tyle. To taki moim zdaniem niezbędnik. Wybrałam moje ulubione pędzle i takie które można stosować do kilku rzeczy. 
Co sądzicie o moim niezbędniku? używacie podobnych?
I bardzo zachęcam do samodzielnego kompletowania Własnego Zestawu Pędzli. 
W tych gotowych zestawach albo brakuje jakiegoś pędzla (kulki lub do rozcierania) albo mamy całą masę zbędnych pędzli.
Chyba lepiej kupić kilka porządnych i mieć je na lata.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka