Uwielbiam niebieskości, fiolety. Łącze je często z brązem.
Wiem że podobnych makijaży jest sporo - i u mnie zapewne było coś podobnego
Dziś również stepik na ten makijaż :)
1. Nakładamy bazę pod cienie, od kącika zewnętrznego do końcówki brwi naklejamy taśmę (lub plasterek) a całą powiekę pokrywamy turkusem (u mnie z paletki sleek monaco)
2. W zewnętrznej części powieki nakładamy odrobinę granatu (też paletka monaco) i rozcieramy
3. Tuż przy taśmie oraz w załamaniu nakładamy brąz ( u mnie sypki cień gosh)
4. Pędzlem do rozcierania ( u mnie maestro 497) rozcieram dobrze brąz
5. Ponad turkusem nakładam złotawy brąz (paleta naked) i łączę go z brązem
6. Pod brwią nakładamy jasny, matowy cień ( u mnie jasny z palety monaco) i delikatnie odklejamy taśmę
7. Robimy kreskę linerem (u mnie delia Onyx)
8. Dolną powiekę zaznaczamy połyskującym fioletem (sleek oryginal) a wewnętrzny kącik rozświetlamy odrobiną złotawego cienia (inglot 111)
9. Tuszujemy rzęsy (u mnie rimmel Extra Super Lash Curved Brush)
I kilka zdjęć efektu końcowego
I co sądzicie? Podoba Wam się?
Ps. przypominam o kończącym się rozdaniu dla Natalki