Nie wiem jak u Was ale u mnie jesień już tuż tuż.
Rozpocznie się tak "bardo uwielbiana" przeze mnie pora deszczowa. Jak zacznie lać to koło marca może trochę przestanie - tak właśnie wygląda jesień i zima na Deszczowej Wyspie
Ale ja się nie poddam i będę z tą szarą jesienią walczyć kolorami :)
Makijaż ten wypatrzyłam gdzieś w sieci i odtworzyłam - na przywitanie jesieni jest idealny
Kosmetyki: baza udpp, cienie sleek i inglot, liner delia onyx, tusz loreal
Ps. jakieś "ziarniste" mi ostatnio zdjęcia wychodzą. Podejrzewam że coś mam źle ustawione ale nie wiem co... Nadal robię fotki maków cyfrówką a lustrzanki używam tylko podczas zdjęć do rodzinnego albumu :)
I zdjęcie z pewnie jednego z ostatnich naszych dni w plenerze - teraz przyjdzie nam kisić się w domu bądź spacerować w deszczu i okropnym wietrze :(
Pozdrawiam serdecznie :*