Makijaż z soczystym limonkowym akcentem. W roli limonki cień z paletki sleek acid.
Pomysł na makijaż podpatrzyłam u Katosu.
Świetnie czułam się w tym makijażu ale wiem że kolejnym razem pod cień limonkowy nałożę nie tylko bazę ale również białą kredkę nyx milk. Bo jakoś ten cień jest ciężki w obsłudze i robi prześwity.
Pomysł na makijaż podpatrzyłam u Katosu.
Świetnie czułam się w tym makijażu ale wiem że kolejnym razem pod cień limonkowy nałożę nie tylko bazę ale również białą kredkę nyx milk. Bo jakoś ten cień jest ciężki w obsłudze i robi prześwity.
Co do zdjęć to ostatnio nie mogę dojść do ładu i ogarnąć współpracy lamy pierścieniowej z aparatem cyfrowym. Tutaj próbowałam różnych opcji łącznie ze sporym zoomem co odbiło się na jakości zdjęć.
Skóra wyszła mi strasznie blado i jakoś sztucznie ale już nie narzekam bo sam makijaż widać nieźle.
Użyłam: bazy udpp, jaskrawej zieleni z acid, brązu z paletki do brwi essence, niebieskości z acid, tuszu lily lolo, kreska zrobiona cieniem na mokro.
Co sądzicie o takim zestawieniu? Stosujecie neonowe cienie czy raczej je omijacie?
Ps. jak tam po wakacjach? Udane były? Gdzie się podziewałyście? Mój wakacyjny wyjazd dopiero we wrześniu :)))